73-letnia mieszkanka gminy Wilków nie dała się namówić na oddanie oszczędności fałszywej wnuczce. Zamiast uwierzyć w dramatyczną historię, sprawdziła ją u rodziny.

Pierwszy telefon odebrała 3 listopada 2026 roku około 19:30. Numer dzwoniącej był ukryty. Kobieta płakała i przekonywała, że trzeba pilnie zdobyć gotówkę po wypadku z trojgiem poszkodowanych. Chciała wiedzieć, jaką sumę seniorka trzyma w mieszkaniu.

73-latka zakończyła połączenie bez ujawniania swoich oszczędności i bez obietnicy zapłaty. Głos skojarzył jej się z siostrzenicą, więc zadzwoniła właśnie do niej. Ta rozmowa pozwoliła potwierdzić, że bliskim nic się nie stało.

Gdy około 19:45 oszustka ponowiła telefon, seniorka poprosiła o podanie imienia wnuczki. Pytanie ucięło rozmowę: dzwoniąca nie znała odpowiedzi i zakończyła połączenie.

Pieniądze pozostały u właścicielki. Po zgłoszeniu policjanci z Namysłowa rozmawiali z 73-latką i obserwowali sąsiedztwo. Nie dostrzegli nikogo podejrzanego.

Przy podobnym telefonie należy najpierw zakończyć połączenie, a potem wybrać znany numer do krewnego. Sam znajomy głos nie wystarczy, by potwierdzić tożsamość. Nie należy ujawniać obcym stanu oszczędności ani oddawać gotówki osobom przysłanym po jej odbiór. Próby wyłudzenia trzeba zgłaszać policji; przy nacisku na natychmiastową zapłatę można dzwonić pod 112. Wcześniej warto uzgodnić z rodziną hasło do sprawdzania takich próśb.

źródło: Aktualności Policja Opolska