Od butelki alkoholu za około 27 zł zaczęło się zatrzymanie, które otworzyło dłuższą listę zarzutów. W jednym z marketów w Strzelcach Opolskich mężczyzna schował towar w spodniach, zapłacił tylko za inny napój i próbował wyjść ze sklepu.

Za kasami zatrzymał go ochroniarz. Zamiast oddać butelkę, mężczyzna wdrapał się w szarpaninę i używał siły, by nie stracić łupu. Świadkiem zajścia był dyżurny strzeleckiej komendy, mł. asp. Jakub Cielma, który wybiegł przed sklep i pomógł obezwładnić zatrzymanego do przyjazdu patrolu.

Po interwencji wyszło na jaw, że to nie jedyna sprawa łączona z tym mężczyzną. Śledczy wiążą go także z pobiciem mieszkańca powiatu strzeleckiego. W tym wątku pojawia się również nóż — według ustaleń był kierowany w okolice brzucha zaatakowanego. Podejrzany miał też grozić tej osobie i siłą zmuszać ją do zdjęcia koszulki z barwami piłkarskiego klubu.

Osobno badane są kradzieże w drogerii w Strzelcach Opolskich: czterech perfum o wartości 1 199,96 zł oraz sześciu maszynek do golenia za 1 400 zł. Jest też zarzut gróźb wobec innej osoby.

Wcześniej wobec podejrzanego stosowano już policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się i kontaktu z jednym z pokrzywdzonych. Teraz sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie. Najpoważniejszy z zarzutów jest zagrożony karą do 10 lat więzienia.

źródło: Aktualności Policja Opolska