W Zawadzkiem seria uszkodzeń auta okazała się nie przypadkiem, lecz porachunkami po rozstaniu. Policja ustaliła, że za trzema atakami na samochód mężczyzny stała jego była partnerka.

Sprawa trafiła do komisariatu po kolejnych zniszczeniach, do których dochodziło od czerwca do sierpnia 2026 roku. Za pierwszym razem z kół schodziło powietrze, a po sprawdzeniu ogumienia wyszło na jaw, że w boki opon ktoś wbijał pinezki. Mężczyzna wymienił koła, ale po kilku dniach problem wrócił. Następnie, po pięciu dniach, uszkodzone były już kolejne dwie opony.

Śledczy powiązali sprawę z byłą partnerką właściciela auta. Kobieta znała samochód i miejsca, w których zwykle był zostawiany. Podczas przesłuchania przyznała, że trzy razy niszczyła opony po tym, jak dowiedziała się o nowej relacji mężczyzny.

Łącznie zniszczonych zostało osiem opon. Straty oszacowano na 1600 zł. Kobieta usłyszała zarzut uszkodzenia mienia. Za taki czyn kodeks karny przewiduje od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

źródło: Aktualności Policja Opolska